Pozory mylą, dowód nie

Stare zdjęcia

  • Targ
Historyczne zwycięstwo kęckich siatkarzy
niedziela, 21 października 2012 00:13
Historyczne, bo pierwsze w pierwszej lidze, trzy punkty odnotowali na swoim koncie siatkarze Kęczanina Kęty. Zawodnicy UMKS-u w sobotę 20 października pokonali przed własną publicznością 3:1 zespół Energa Pekpol Ostrołęka. Mecz dostarczył zebranym w hali kęckiego OSiR-u kibicom wiele emocji, ponieważ obie drużyny prezentowały wyrównany, wysoki poziom.

 

Dwa pierwsze sety, wygrane przez gospodarzy, rozgrywane były na przewagi o czym świadczy już ich wynik – 29:27 i 27:25. Trzecia odsłona padła łupem Pekpolu. W ostatniej partii kęczanie wypracowali znaczącą przewagę, której nie oddali aż do końca, rozstrzygając seta i spotkanie na swoją korzyść wynikiem 25:20.

 

W meczu – poza znaczącą liczbą miejscowych kibiców, władz gminy oraz radnych - uczestniczyła również 25-osobowa delegacja z zaprzyjaźnionej, słowackiej gminy Turzovka.

 

 

UMKS Kęczanin Kęty - Energa Pekpol Ostrołęka 3:1 (29:27, 27:25, 19:25, 25:20)

 

Składy:
Kęczanin: Fijałek, Mysera, Wawrzyńczyk, Błasiak, Biegun, Kubica, Mierzejewski (libero) oraz Walczykowski, Kapuśniak, Wawrzyniak, Pietraszko, Gaweł
Pekpol: Pietkiewicz, Krzywiecki, Stańczuk, Król, Naliwajko, Szczygielski, Mihułka (libero) oraz Stanisławajtys, Nowosielski, Adamowicz, Siwczyk

 

Po meczu powiedzieli:

Marek Błasiak - prezes UMKS Kęczanin i pierwszy trener drużyny seniorów: Dzisiejszy mecz była dla nas niemniej ważny, niż inauguracyjny, ponieważ tamten był pierwszym meczem w pierwszej lidze, a ten przyniósł nam pierwsze punkty. Pozytywne jest to, że wytrzymaliśmy presję spotkania i końcówki w dwóch setach, które zdecydowały o wyniku. Gra z naszej strony może nie stała na najwyższym poziomie, ale cieszy nas wola walki i chęć zwycięstwa, jaką zaprezentowali zawodnicy, co w drugiej połowie czwartego seta było najbardziej widoczne. Mecz z Ostrołęką potwierdza, że poziom zespołów w pierwszej lidze jest bardzo wysoki. O wynikach będą tu decydowały detale siatkarskie. My ze swojej strony widzimy, że żeby podjąć walkę o kolejne punkty, sporo elementów musimy podciągnąć przynajmniej o jeden poziom wyżej.

Stanisław Wawrzyńczyk - przyjmujący UMKS Kęczanin Kęty: Dzisiejszy mecz może nie wyglądał pięknie, a styl naszej gry nie był do końca zadowalający, ale bardzo cieszymy się z wyniku i zdobytych trzech punktów.

car

img_2132img_2133img_2202img_2227img_2228img_2234img_2241img_2247img_2267img_2292img_2301img_2343img_2383img_2400