Pozory mylą, dowód nie

Stare zdjęcia

  • Pierwszy most kolejowy
Wernisaż wystawy „Tajemnice codzienności”
poniedziałek, 17 września 2012 09:32
W minioną sobotę (15 września) o godz. 15:00 odbył się wernisaż najnowszej wystawy czasowej przygotowanej w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa przez pracowników Muzeum im. Aleksandra Kłosińskiego w Kętach. Ekspozycja zatytułowana „Tajemnice codzienności” odsłoniła licznie zebranym zwiedzającym sekrety życia codziennego w zestawieniach ‘wczoraj a dziś’, a więc poprzez bezpośrednie porównanie reliktów przeszłości z ich współczesnymi odpowiednikami. To komparatystyczne ujęcie tematu dostarczyło wielu wrażeń (trudno przejść obojętnie obok sznurów, na których zawieszone zostały zarówno ‘babcine pantalony’, jak i współczesne, jakże skąpe, bieliźniarskie okazy) i z pewnością przyczyniło się do poszerzenia wiedzy wszystkich gości muzeum o świadomość ewolucji, jaką wraz z nami przechodzą przedmioty codziennego użytku.

 

 

Właśnie owa ‘ewolucja’ rzeczy, jakimi na co dzień się otaczamy, stanowi trzon ekspozycji oraz jej motyw przewodni. Dyrektor kęckiej placówki, Marta Tylza-Janosz, podczas swojego krótkiego wystąpienia – wprowadzenia do wystawy, wielokrotnie podkreślała wagę zmian, jakim na przestrzeni wieków podlegają nie tylko ludzie i społeczeństwa, ale i narzędzia oraz przybory codziennego użytku. „Przedmioty zmieniają się razem z nami” – stwierdziła na wstępie, dodając, że to w tych niepozornych lub pospolitych rzeczach kryć się mogą najprawdziwsze tajemnice codzienności.

 

_DSC0814_DSC0817_DSC0821_DSC0826_DSC0835_DSC0840_DSC0864_DSC0964_DSC0969

 

O wyjątkowości i oryginalności wystawy świadczyć może nie tylko jej temat, ale także sposób, w jaki została przygotowana. „Tajemnice codzienności” to ekspozycja, która… nie ma swojego kustosza. Jest owocem zbiorowej pracy wszystkich pracowników Muzeum. Jej opracowanie było nie lada wyzwaniem - tworząc tę wystawę, muzealnicy musieli stawić czoła wielu trudnościom. Jak powiedziała Dyrektor Muzeum, do niełatwych zadań należało chociażby zdobycie stolika pod miskę, który ongiś znajdował się przecież w niemal każdym domu.

 

Ostatecznie jednak udało się pozyskać ten jakże ważny element wystawy. Znalazł się on w centralnym punkcie jednej z pięciu stref ekspozycji – dziale poświęconym higienie. Pozostałe strefy prezentowały odpowiednio: sposoby odmierzania czasu i próby jego wydłużania (metody sztucznego oświetlania), nocny wypoczynek, żywienie, narzędzia pracy oraz sposoby spędzania wolnego czasu. Wszystkie te zagadnienia zaprezentowane zostały porównawczo. Dlatego też obok liczydła nie zabrakło kalkulatora i komputera, a w ślad za najprawdziwszym węgielkiem do przyczerniania brwi powędrował… tusz do rzęs.

 

Co warte podkreślenia, z niektórymi reliktami przeszłości można było wejść w swoistą interakcję. Dla najmłodszych zwiedzających przygotowano bowiem specjalne warsztaty, które prowadziła Renata Bożek, historyk i muzealnik. Podczas tych zajęć dzieci mogły zapoznać się z techniką pisania gęsim piórem, wystukać na maszynie do pisania kilka zdań lub też rozwiązać zagadki dotyczące zgromadzonych na wystawie przedmiotów. Największą atrakcją okazało się jednak ręczne pranie na tarach, do którego na muzealnym dziedzińcu zachęcała etnolog Alicja Skrudlik-Pilch. Najmłodsi, z olbrzymią werwą, wzięli się do pracy i nie oszczędzali swych rąk, czego efektem było kilka doskonale wypranych płóciennych obrusów i zabawa wszechobecną mydlaną pianą.

 

Nie sposób pominąć także jeszcze jednego, niezwykle wymiernego efektu nauki i zabawy w Muzeum. Każdy zwiedzający mógł podczas wernisażu za symboliczną kwotę nabyć okolicznościowy folder - cegiełkę na konserwację muzealiów zgromadzonych w kęckiej placówce. Chętnych do zakupu książeczki nie brakowało, co oznacza, że jeszcze nie raz będziemy mogli podziwiać kęckie eksponaty w pełnej krasie i uczestniczyć w podobnych (jak to sobotnie) wydarzeniach.

 

Wystawa „Tajemnice codzienności” będzie czynna do 14 października br. w godzinach otwarcia muzeum.

Ceny biletów:

  • 3 zł (bilet normalny),
  • 1,5 zł (bilet ulgowy).

 

_DSC0843_DSC0850_DSC0859_DSC0878_DSC0880_DSC0903_DSC0907_DSC0909_DSC0911_DSC0913_DSC0917_DSC0933_DSC0940_DSC0947_DSC0963

 

tekst i fot. Barbara Kuźma